czwartek, 28 maja 2009

ubranie-mieszkanie

„O ile ubranie jest przedłużeniem naszej skóry, służącym do przechowywania, a także regulacji ciepła i energii naszego ciała, o tyle mieszkanie jest zbiorowym narzędziem do osiągania tego samego celu w wypadku rodziny i grupy. Mieszkanie jako schronienie jest przedłużeniem naszych mechanizmów kontroli ciepłoty ciała – zbiorową skórą, czyli ubraniem”[1].

Ubranie jest pierwszą skorupą człowieka, jego pierwszym schronieniem. Naturalnym przedłużeniem ubioru jest mieszkanie. Projekt Suitaloon grupy Archigram realizuje pomysł ubrania i mieszkania w jednym. Rozmywa on granicę pomiędzy różnymi rodzajami fizycznego zamknięcia, czy to poprzez budynki czy ubrania. Przeznaczony jest dla jednej osoby. W każdej chwili może zostać dosłownie napompowany w razie potrzeby lub chęci znalezienia się wewnątrz – w domu. Projekt zaprezentowany został w 1968 roku na Mediolańskim Triennale przez Michaela Webba i Davida Greene’a. Przeznaczony dla współczesnego człowieka-nomada, który chcąc przeżyć w dzisiejszym przepełnionym świecie, nosi go zawsze przy sobie, a raczej na sobie. Mały świat – mieszkanie jako przedłużenie skóry, schron. To przenośne, nadające się do noszenia „mieszkanie” stanowi schronienie nie tylko w sensie dosłownym, chroni również przed niepokojącą współczesnością. Pojawia się paradoks: coraz częściej tworzy się projekty oparte na nowych technologiach, by chronić nas przed światem wykorzystującym te same technologie w innych obszarach. Ten sam środek zostaje wykorzystywany do tworzenia i do ochrony przed samym sobą. Dla siebie i przeciwko sobie.

[1] M. McLuhan, Zrozumieć media. Przedłużenia człowieka, Warszawa 2004, s. 179.



projekt Suitaloon, 1967


suitaloon, Triennale, Mediolan 1968




zdjęcie z wystawy Wymiar Architektury*

*wystawa w ramach XI Międzynarodowego Triennale Architektury, Bunkier Sztuki, Kraków 09.04.2009 - 19.04.2009.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz