W pracy Roya Villevoye’a skonfrontowani zostajemy z wizerunkiem Gwinejczyka, który zupełnie nie przystaje do naszych uprzednich wyobrażeń. Zdjęcie przedstawia ubogiego człowieka ubranego w zachodni sposób. Dodatkowo koszulki są celowo podziurawione, ponacinane na różne sposoby. Świadczy to raczej o indywidualizacji stroju niż o uniformizacji. Dodatkowo trzeba przyznać, że t-shirt jest wytworem zachodniej (czy jak kto woli amerykańskiej) kultury. Czy w takim razie powinniśmy się wstydzić „bo to nasze działania sprawiły, że tacy ludzie pragną dóbr których tak naprawdę nie potrzebują, za które nie mogą zapłacić lub których nie potrafią właściwie użyć”[2]? Możemy załamać ręce nad procesem globalizacji i stopniowej homogenizacji świata, która sprawi, że lokalne tradycje całkowicie znikną. Możemy również poszukać wkładu tradycyjnej kultury Asmatczyków w ich sposobie noszenia zachodnich wytworów.
Warto zwrócić uwagę na sposób w jaki Gwinejczycy użyli koszulek. Poprzez nacięcia i rozdarcia uczynili je swoimi. Można w nich upatrywać śladów metod skaryfikacyjnych. Być może wzory są rodzajem pozostałości po tych praktykach? Co ciekawe kobiety nakładały koszulki na wierzch ubrania. Zachodni element i w tym przypadku został użyty w sposób właściwy dla innej kultury. Nastąpiło tu interesujące odwrócenie. Koszulka źródłowo była noszona pod ubraniem jako bielizna, a dopiero około roku 1950 zyskała popularność jako część ubioru wierzchniego. Kobiety w Nowej Gwinei odwróciły to co na zachodzie pierwotnie nosiło się pod spodem na wierzch swojego ubrania. To co pierwotnie miało zostać zakryte stało się widzialne.
[1] Gosewijn van Beek, Culture in Shreds, [w:] Global Fashion/Local Tradition, [red.] J. Brand, J. Teunissen, 2005 UITGEVERIJ TERRA LANNOO BV, s. 140.
[2] Ibidem.

wystawa w muzeum etnograficznym w Leiden

zdjęcie mieszkańca Papui-Nowej Gwinei


