Prace zostały umieszczone w zupełnie nowym kontekście. Zaprezentowane w przestrzeni innej niż pokaz mody zostały uwolnione od balastu narosłych wokół nich koncepcji i interpretacji. Mogą być interesujące dla każdego, kto odwiedzi muzeum, a nie tylko dla znawców twórczości projektanta. Manekiny, na których umieszczono ubrania ingerują w przestrzeń galerii. Nie są w nią wrzucone, nie tworzą szklanych wysp, ale przystosowują ją do własnych potrzeb. Podglądamy je w zastanym ruchu, przy różnych pracach wewnątrz sal wystawowych. Na przykład przy malowaniu ścian.

kolekcja PANORAMICS, autumn/winter 1998

MANIFEST DESTINY, spring/summer 2003
Wystawie słowo towarzyszy tylko na wstępie. Nie ma ani opisów, ani komentarzy do kolekcji czy filmów. Nie został wydany również katalog wystawy. Brak tego typu wskazówek jest nieprzypadkowy. Dzięki temu wystawa staje się lżejsza a praca Husseina Chalayana może być postrzegana znacznie szerzej. Zaczyna istnieć jako zjawisko przynależne do sfery sztuki, w obrębie której łączą się różne strategie prezentacji i różne języki wyrazu.
[1] http://www.designmuseum.org/design/hussein-chalayan.

INERTIA, spring/summer 2009

AFTER WORDS, autumn/winter 2000

GEOTROPICS, spring/summer 1999

AIRBORN, autumn/winter 2007

KINSHIP JOURNEYS, autumn/winter 2003
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz