piątek, 22 maja 2009

Nie szata zdobi człowieka

Ubranie pośredniczy między ciałem ludzkim a otoczeniem. Stanowi bezpośrednie przedłużenie ciała. Jak pisał Marshall McLuhan: „Ubranie, jako przedłużenie skóry, może być postrzegane zarówno jako narzędzie sterowania ciepłotą ciała, jak i jako środek określenia się w społeczeństwie”[1]. Jak określa nas ubranie, które wygląda jak nagie ciało? Zakrywa czy odkrywa?

„Kolekcja wiosna/lato” to tytuł cyklu prac Nicole Tran Ba Vang. Złudzenie powoduje, że nie jesteśmy pewni czy modelka jest ubrana czy zupełnie naga. Granica między ciałem, a ubraniem staje się niejasna. Może nie jest aż tak ważna? „Iluzja tworzy rzeczywistość fikcyjną, jednak rzeczywistość. Obracamy się w świecie nieprawdy, złudzeń, mistyfikacji, lecz to świat realny, namacalnie obecny”[2]. A może w trompe l’oeil wcale nie chodzi o udawanie. Może najważniejszy jest właśnie moment odkrycia fikcji, która ma łudzić oko realnością? Może ważna jest właśnie rozkosz samego rozpoznania, odkrycia ułudy?

[1] M. McLuhan, Zrozumieć media. Przedłużenia człowieka, Warszawa 2004, s. 173.
[2] J. Olek, Najprawdziwsza nieprawda, Artluk. Sztuka na Spad, Kwartalnik 1 (11) 2009, s. 10.



kolekcja wiosna/lato 2001

kolekcja wiosna/lato 2000

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz