niedziela, 5 kwietnia 2009

Jeszcze moda czy już sztuka?

Obecnie pokaz mody jest efektem „rozlicz­nych strategii intermedialnych, balansuje w rozmaitych przestrzeniach międzymedialnych, wskutek czego w jed­nym przekazie spotykają się ze sobą różne techniki i technologie, a czasem i praktyki audiowizualne”. Użycie róż­nych przedstawień obrazowych na poka­zach mody jest z jednej strony środkiem wyróżniającym je na tle całego zjawiska. Im ciekawszy, bardziej pomysłowy pokaz tym większa szansa na powiększenie do­chodów domu mody. Z drugiej strony zróż­nicowanie pokazów mody, wykazuje tendencje bycia czymś więcej niż tylko marketingiem. Pojawia się pytanie na ile użycie takich środków obrazowania jak na przykład technika bluescreenu (pokaz duetu Victor&Rolf), holo­gramu (pokaz Alexandra McQueena), cyfrowej wizualizacji czy mechatro­niki (pokazy Husseina Chalayana) służy do wyróżnienia się na tle innych, a w jakim stopniu jest (i czy w ogóle może być) samodzielną wypo­wiedzią? Czy ten spreparowany ob­raz, który coraz mniej ma wspólnego z real­nym użytkowaniem produktu mody może posłużyć jako forma sztuki komentu­jącej rzeczywistość?

cytat: A. Gwóźdź, Obrazy i rzeczy. Film między mediami, Kraków 2003.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz