środa, 8 kwietnia 2009

Hussein Chalayan

We wszystkich swych kolekcjach tworzy przestrzenne projekty ubrań, z których tylko część nadaje się do noszenia. Wykorzystywane przez niego techniki wizualne mieszają się ze sobą i wchodzą w interakcje. Jak pisze Konrad Chmielecki: „obecnie media (…) są forma­cjami wewnętrznie niejednoli­tymi, łączącymi kilka typów przedsta­wień obra­zowych, które wchodzą w rela­cje in­termedialne między sobą”[1]. Sposób przed­stawienia zaczyna coraz bardziej odrywać się od tradycyjnie pojmowanego pokazu mody. Zamiast prezentować ubra­nie, które można kupić i założyć Cha­layan projektuje pewne zdarzenie wizualne – ulotne, w pewnym sensie nie­uchwytne. Przykładem może być pokaz VENTRILOQUY z 2001 r. (fot.). Rozpoczyna się komputerową ani­ma­cją, która jest narracyjną prefigura­cją tego co nastąpi w realnej rzeczywistości. „Chalayan gra na kontra­ście pomiędzy wirtualną a rzeczywistą modelką, między ciałem realnym i cyfro­wym, między przedmiotem i jego przedsta­wieniem”[2]. Po filmie następuje realny pokaz mody. Stanowi on poniekąd alter ego komputerowej animacji. W ten sposób następuje kreacja wzajemnej zależ­ności pomiędzy realną a wirtualną rzeczywistością. Kiedy w finale pokazu trzy modelki uderzają młotkami w cu­krowe części garderoby koleżanek rzeczy­wista narracja wraca do komputero­wej animacji, wizualizując przeszłość w teraźniejszości, kiedy jedne postaci są kruszone (niszczone) przez drugie. Projektant stara się zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy graficzną reprezentacją a ludzkim ciałem zrównu­jąc je niejako ze sobą, odtwarzając obraz z przeszłości w teraźniejszości. Efekt za­skoczenia projektant otrzymuje dzięki zastosowaniu różnych materiałów niewyko­rzystywanych dotąd do tworze­nia ubrań: kruche części garderoby stwo­rzone z masy cukrowej. W innych jego pokazach użyte zostają techniki mechatroniczne – dzięki którym ubrania się poruszają, rosną, opadają. Mimo metki projektanta konceptualnego Hussein Chalayan ceni wartość użyteczną swoich projektów. „Cudownie jest widzieć jak zaprojektowane przez ciebie ubrania są noszone, ponieważ dopiero wtedy stają się rzeczywiste”[3].

[1] K. Chmielecki, Estetyka mise-en-scene kontra estetyka mise-en-page albo o dwóch estetykach obrazu elektronicznego, [w:] Kwartalnik filmowy nr 54-55, Warszawa 2006.
[2] C. Evans, Fashion at the edge: spectacle, modernity and deathliness, New Haven, Londyn 2007.
[3] The Independent, Hussein Chalayan's fashion fantasies, 21 Styczeń 2009.





Hussein Chalayan, 2001

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz