We wszystkich swych kolekcjach tworzy przestrzenne projekty ubrań, z których tylko część nadaje się do noszenia. Wykorzystywane przez niego techniki wizualne mieszają się ze sobą i wchodzą w interakcje. Jak pisze Konrad Chmielecki: „obecnie media (…) są formacjami wewnętrznie niejednolitymi, łączącymi kilka typów przedstawień obrazowych, które wchodzą w relacje intermedialne między sobą”[1]. Sposób przedstawienia zaczyna coraz bardziej odrywać się od tradycyjnie pojmowanego pokazu mody. Zamiast prezentować ubranie, które można kupić i założyć Chalayan projektuje pewne zdarzenie wizualne – ulotne, w pewnym sensie nieuchwytne. Przykładem może być pokaz VENTRILOQUY z 2001 r. (fot.). Rozpoczyna się komputerową animacją, która jest narracyjną prefiguracją tego co nastąpi w realnej rzeczywistości. „Chalayan gra na kontraście pomiędzy wirtualną a rzeczywistą modelką, między ciałem realnym i cyfrowym, między przedmiotem i jego przedstawieniem”[2]. Po filmie następuje realny pokaz mody. Stanowi on poniekąd alter ego komputerowej animacji. W ten sposób następuje kreacja wzajemnej zależności pomiędzy realną a wirtualną rzeczywistością. Kiedy w finale pokazu trzy modelki uderzają młotkami w cukrowe części garderoby koleżanek rzeczywista narracja wraca do komputerowej animacji, wizualizując przeszłość w teraźniejszości, kiedy jedne postaci są kruszone (niszczone) przez drugie. Projektant stara się zwrócić uwagę na różnicę pomiędzy graficzną reprezentacją a ludzkim ciałem zrównując je niejako ze sobą, odtwarzając obraz z przeszłości w teraźniejszości. Efekt zaskoczenia projektant otrzymuje dzięki zastosowaniu różnych materiałów niewykorzystywanych dotąd do tworzenia ubrań: kruche części garderoby stworzone z masy cukrowej. W innych jego pokazach użyte zostają techniki mechatroniczne – dzięki którym ubrania się poruszają, rosną, opadają. Mimo metki projektanta konceptualnego Hussein Chalayan ceni wartość użyteczną swoich projektów. „Cudownie jest widzieć jak zaprojektowane przez ciebie ubrania są noszone, ponieważ dopiero wtedy stają się rzeczywiste”[3].
[
1] K. Chmielecki, Estetyka mise-en-scene kontra estetyka mise-en-page albo o dwóch estetykach obrazu elektronicznego, [w:] Kwartalnik filmowy nr 54-55, Warszawa 2006.
[2] C. Evans, Fashion at the edge: spectacle, modernity and deathliness, New Haven, Londyn 2007.
[3] The Independent, Hussein Chalayan's fashion fantasies, 21 Styczeń 2009.
Hussein Chalayan, 2001
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz