piątek, 18 grudnia 2009

Louis Vuitton. Art, Fashion and Architecture

Wśród wielu ciekawych pozycji opublikowanych przez wydawnictwo Rizzoli takich jak "Maison Martin Margiela", "Madelaine Vionnet" (do paryskiej wystawy) czy "Purple Anthology" warto zwrócić uwagę na antologię "Louis Vuitton. Art, Fashion and Architecture".

Firma zaczynała swoją działalność od sprzedaży walizek i kufrów podróżnych jeszcze w XIX wieku, by następnie wejść na rynek ubrań. Na 400 stronach książki przedstawione zostały związki mody ze sztuką i architekturą. Antologia opisuje współpracę domu mody z około 80 artystami takimi jak Andree Putman, Martin Parr czy Takashi Murakami. Partnerzy Louis'a Vuittona burzą granicę pomiędzy sztuką a marketingiem.

Przykładem może być galeria sztuki - Espace Culturel umieszczona w paryskim sklepie Louis Vuitton na Champ-Elysees. Czasem czeka się w kolejce by specjalną windą obitą czarnym materiałem, w zupełnej ciemności wjechać na piętro, gdzie mieści się galeria. Słowa Worhola wydają się dzisiaj prorocze: Wszystkie sklepy staną się muzeami a wszystkie muzea - sklepami.

Zdarza się, że Louis Vuitton nawiązuje z artystami bliższą współpracę. W 1988 Sol LeWitt, Arman i Sandro Cha zaprojektowali jedwabne chusty. W 1996 Vivienne Westwood stworzyła dla domu mody torbę podobnie jak Rei Kawakubo w 2008 roku. W 2001 roku Vanessa Beecroft (znana ze swych kontrowersyjnych performanców) zmieniła logo LV przy za pomocą dwóch nagich kobiet, a w 2005 roku z okazji otwarcia nowego butiku w Paryżu obok torebek Louis Vuitton ustawiła nagie kobiety.






Arman


Rei Kawakubo



Vanessa Beecroft


Vanessa Beecroft

źródła: http://www.louis-vuitton-review.com; http://de51gn.com; http://www.wallpaper.com, http://luxury-events-berlin.com; http://www.artnet.com.

3 komentarze:

  1. agata!
    nie czeka się w kolejce do windy!
    no ale jest to własciwie jedyna droga do galerii chyba ze masz klaustrofobie to Cię inną drogą zabiora;)wogóle to najlepiej w lecie tam być i zgadać z ochroną- wypuszczą Cię na spacer po dachach!!!!ekstra widok jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. aha!i ta winda to praca jednego artysty-pozostałość jednej z 1st wystaw!uczucie śmieszne bo tracisz stabilność i nic nie wdzisz!wogole ładna nowa oprawa photo tego BLOGA!!!!Congratulatons ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, czeka się niestety, nie raz czekałam tam w kolejce, ale na dachu jeszcze nie byłam:) Tak, to instalacja duńskiego artysty Olafura Elliasona z 2005 roku. Winda tłumi wszystkie dźwięki i światło. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń