W całości czarna kolekcja zwraca uwagę na to co z daleka było niewidoczne – teksturę. Przeszycia, zaszewki, łączenia materiałów – starych i nowych. Twórczości projektanta można dorabiać gębę belgijskiej dekonstrukcji czy japońskiej poetyckości, ale co wydaje się najważniejsze projekty Maldorora nadają się w całości do noszenia i są po prostu bardzo ładne.
Nie mogłam się opanować by nie przypomnieć przy tej okazji mojej ulubionej wypowiedzi z portalu Lula.pl: „Buciki z kolekcji marki Maison Martin Margiela są naprawdę okropne! I to w każdej wersji: poczynając od baletek, a na kozakach kończąc! Lula mówi zdecydowane nie bezsensownym pomysłom projektantów!” (sic!). Na szczęście nawet w opinii Luli pomysły Maldorora nie są bezsensowne. Jest to jeden z tych niewielu polskich projektantów, którzy mogą być myślani nie polską modą, ale modą w ogóle.

Metropolis Fritz Lang

Deadly Glamour Maldoror
źródło: www.groszki.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz